Rada Życia, Federacja i polityczne ruchy, to dwa różne obszary

W mojej intencji, a tylko o sobie mogę tu mówić, gdyż każdy ma swoją drogę zrozumienia, Rada Życia powstała, by nieść światło, czyli zrozumienie oparte na mądrości, wiedzy oraz prawdziwej inicjatywie, tego czym czujemy, że dla nas jest prawda. Mamy także wiele działań w tym kierunku, które materializują się w kierunkach, o których większość ludzi nawet nie jest w stanie pomyśleć. Samo funkcjonowanie w Radzie danego człowieka, nie oznacza, że ktoś jest tzw. oświecony, że wie wszystko. Być może znaczy to tyle, że nawet nie wie nic, ale potrafi się do tego przyznać, choćby publicznie i nie traktuje kłamstwa jako część półprawdy, bo tak jest wygodnie.

Istnieje tak wiele ruchów, które uważają swoją prawdę za najlepszą i najbardziej istotną, więc kto, chociażby w świetle mądrości poprzednich cywilizacji, jest w stanie stwierdzić jak było faktycznie? Już teraz znamy główne zakłamania i prawda wychodzi na jaw i jeszcze wielu z nas przeżywa złość niezrozumienia i tak będziemy cegiełka po cegiełce poznawać kolejne słodkie tajemnice naszej egzystencji.

Każdy ma prawo przeżyć swoje doświadczenie, wierzyć w to co wierzy. Ja nazywam to przejściem przez swoją ciemność, w której po naprowadzaniu się na właściwe tory, odkrywamy gdzie jest to światło właśnie dla nas i naszej rodziny i ludzkości, jeżeli potrafimy już operować tak ważnym organem jakim jest serce. Nie możemy mieć pretensji do siebie o to, że ktoś nauczył nas żyć lub sami opieraliśmy się o założenia, które uznaliśmy, że nam służą, a okazało się to kłamstwem i uwarunkowaniem.

Federacja, która się tworzy jest dla mnie ruchami ruchów, a Rada składa się z ludzi żywych, którzy są lub nie są z tymi ruchami związani. Ruchy ruchów nie mogą o sobie powiedzieć, że są spójne w każdy obszarze, i że nie błądzą. Być może większość z nich dąży tak jak system do samozagłady, szczególnie tych ruchów, które nie wiedzą, że tzw. fałszywa matka i ojciec systemu już przestali istnieć. Niemniej tworzą te ruchy ludzie, z których wierzę, że większość robi co potrafi, by przeciwstawić się ludobójstwu i kradzieży życia.

Można także powiedzieć, iż ruchy Federacji postały w celu podniesienia świadomości tych, którzy się jeszcze spierają i z taką intencją się Im przyglądać można. z mojego punktu widzenia, należałoby odłożyć w tym celu EGO, bo może ono tylko przeszkadzać, szczególnie pamiętając o ludziach, którzy zaufali tzw. liderom. Zarówno Oni, jak i My, mamy dzieci, podobnie mają je rodziny tych, którzy już utonęli w korporacyjnym szambie.

Czym jest zatem prawdziwa droga do wolności? Jak docierać do tych, którzy nie są świadomi? Jaka jest rola Federacji w przywracaniu nam samych nas? W moim odczuciu edukacyjna wewnętrznie i zewnętrznie. Pamiętać należy, iż wszystko jest w nas, a im większą prawdą idziemy, tym środowisko nam bardziej sprzyja. To nie oznacza, że negatywne sytuacje mogą się nie przytrafiać, bo nie tylko świadomie, ale i w sposób nieuświadomiony (emocjonalny), odbieramy rzeczywistość, więc niektórzy nie wiedzą dlaczego przytrafia mi się coś „złego”, skoro chcę „dobrze”. No właśnie i to jest pole do rozmów, w tym rozmów z samym sobą i akceptacji swojej przeszłości, której nie ma, by nie wpływała na przyszłość, która jeszcze się nie wydarzyła.

Szanuję wszystkich ludzi w tych strukturach i każdych, bo uważam, iż mamy prawo do popełniania błędów, gdyż w środowisku tak zatrutym, już samo podążanie w kierunku tzw. pozytywnej zmiany, jest odwagą.W porównaniu do fikcji nieistniejących w świetle prawdy struktur, czyli tzw. rządu i wszelkich innych tzw. władz, wymienionych w tzw. Konstytucji RP, inicjatywa Federacji i tak jest piękną inicjatywą, która w jakimś zakresie, szczególnie ludzi, którzy wiedzą kim są i podążają drogą poznawanej przez siebie prawdy i życia.

Droga Federacji  oraz innych ruchów, które nie chcą się bratać i mają często swoje egoopcje, jest w moim odczuciu po prostu inną droga, która nie jest ani gorsza, ani lepsza od drogi Rady Życia, która przecież nie jest żadnym ruchem, a jedynie miejscem kreacji inspiracji, współpracy i dialogu, które daje możliwości samopoznania i uwolnienia na zupełnie innym poziomie.

Moim skromnym zdaniem, jest drogą trudniejszą, wykazać się gotowością do przeciwstawiania się oddziaływaniu ludzi, którzy sobie nie ufają już na starcie, bo stanowią tzw „inne opcje” lub mają tzw. „przeciwników”. Jest to zdecydowanie czymś innym od drogi Rady Życia, która podąża całkowitym uwolnieniem, zarówno umysłu, jak i materii, w której prym obejmują coraz częściej autonomie i ich rodziny, na które większość ludzi jeszcze nie jest czuję gotowa. Działamy z różnych poziomów, przeżywamy inne doświadczenia i szanujemy obrane przez siebie kierunki, z ufnością, że uda się nam w jakiejś perspektywie czasowej dojść do wspólnej prawdy i pozostawić za sobą wszystkie nazwy i definiowania czegoś, co i tak prowadzić ma do życia.

W związku z powyższym, Rada Życia może być dla Federacji tylko ciałem doradczym, niezależnym i niezwiązanym, które jasno zwraca się z prośbą „wracajcie”, tu jest światło, możliwości zupełnie inne, wypływajcie na powierzchnię jak najszybciej się da, ratujcie tych opętanych, którzy chcą się wyplątać lub dać uświadomić, ale chrońcie się i miejcie na uwadze, iż wszystkich nie da się uratować, nie wszyscy bowiem chcą wyjść z szamba i to jest także Ich prawo. Oni już zatonęli, bo tak chcieli, ale jeszcze o tym nie wiedzą, lecz każdy ma szansę, choć nie każdy Im na to pozwoli.

Ja, z punktu widzenia Rady, nazywam to nurkowaniem do starego tzw. systemu, który już utonął, by wydobyć tych, którzy nieświadomie idą na dno. Ktoś powie, że jak utonął? Utonął w kłamstwie tego, na jakich fundamentach został zbudowany, dużo by o tym mówić i wielu mówi, choć uważam, iż należałoby kierować się ku uważności czegoś, co istnieje lub co dla naszych Rodzin jest piękna kreacją, o czym jest mowa np. w Programach Życia, które Rada wdraża i pokazuje jako inspiracje.

Jeżeli coś co powstało w nieszczerości, tak jak tzw. państwo polskie Poland Republic of, czy wszelkie działające w ramach tej przestępczej organizacji systemy, już nie jest do uratowania, to po co to robić, ryzykując. To tak, jakby chciało się budować dom bez fundamentów, tylko na chwilę i to jeszcze na mokrym i iluzorycznym bagnie. Pamiętajmy, iż nawet na bazie tzw. KC art 58, który z punktu widzenia istnienia fikcji państwa nie istnieje, podwaliny każdych struktur państwowych są unieważnione. Oznacza to, iż nieszczerość zawiązania się rządów, granic lub dokonania jakiejkolwiek czynności cywilno-prawnej, unieważnia ją samą przez tych, którzy w tym uczestniczyli świadomie i nieświadomie.

Tu tylko tzw. Konstytucja RP, tzw. Deklaracja Praw Człowieka, czy Prawo Naturalne, jasno przytakują tego zasadności, a przecież to jest wierzchołek góry lodowej, która się topi. To jest jasne, w przypadku, chociażby zasobów naturalnych kraju, gdyż unieważnione są wszelkie czynności prawne dokonane przez tzw. ruchy tzw. rządzących.

Czy nie strach jest chociażby zasnąć w takim domu i czy można go w ogóle nazwać domem, szczególnie dla naszych dzieci i dla naszej wewnętrznej prawdy, gdzie pola krzywd i przestępstwa, którymi splamione są wszelkie tzw. instytucje, przedsiębiorstwa, rejestry oraz nawet korporacje religijne, sięgają takiego dna, iż dla ludzi świadomych, ratowanie tego jest zwyczajnie śmiesznym nieporozumieniem. Uszanujmy jednak wolę tych, którzy chcą przeżyć upadek, bo choroba z punktu widzenia psychicznych uwarunkowań, np. tzw.  biologii totalnej, jest uzdrowieniem. Gorączka, to być może najlżejszy objaw, a ja porównam to do stresu, który jest odczuwany pewnie przez większość z nas i tu należy się zastanowić, jakie jeszcze uwarunkowania lub uzależnienia są w nas, że ten dyskomfort lub stan chorobowy odczuwamy.

Krótko można podsumować, iż:

  • W Radzie nie ma lub nie powinno być bowiem tzw. kultów władzy, kłamstwa i pieniądza, ani nie powinno być żadnego przejawu tzw. EGO. Jeżeli jeszcze jest pewne tego niezrozumienie, to są też ludzie, którzy dbają, byśmy razem wspierali się w odnajdywaniu tych najczystszych, także pochodzących z głębokiej tożsamości po przodkach, wartości.
  • Rada nie miesza się w ustalenia i nie wchodzi do żadnych innych struktur, chociaż idzie ku wszystkim i daje każdemu szansę na pójście drogą człowieczeństwa, a nie fałszywej osobowości otrutego i otumanionego egocentryzmem bytu, który nie rozumie nawet kim jest. Rada nawet daje możliwość obrony tym ludziom na zasadach Prawa Naturalnego, m.in. w ramach Sądów Arbitrażowych, ale wtedy, gdy zdecydują się na wycofanie się z kierunku destrukcji, w którym nieświadomie lub świadomie popełniali przestępstwa.
  • Rada Życia gromadzi ludzi, którzy mają wolną wolę i jeżeli czują się gotowi, by nurkować za Tytanikiem, to pozwala Im na to, bo każdy ma prawo świadomie lub nieświadomie działać jak dyktuje mu Jego wyższe  „Ja” lub serce. Być może uda się uratować wielu, później wskazując Im  kierunek, jeżeli będą gotowi nim podążać.
  • Rada wiecuje jak dawniej, w równości i prawdzie, gdzie każdy ma szansę przedstawić lepsze rozwiązanie, nie będąc ocenianym i wyśmiewanym, bo każdy z członków Rady działa dla przyszłych pokoleń, z szacunku do wartości przodków i ze zrozumieniem Kim byli Ci wspaniali ludzie, biorąc te wartości po Rodach, które teraz nas wzmacniać potrafią, ponad granicami, ponad podziałami, neutralnie i z siłą, o której nie trzeba mówić.

Nie jest to czas i miejsce na prawienie, nikt bowiem nie stanowi sam o wszystkich, wyraziłem swoje odczucie tego, z jaką intencją i w jakim kierunku czuję, rozumując. Prawo jest jednym, a prawda czymś zupełnie innym i im dalej sięgniemy w tzw. historię, tym można inaczej ją interpretować. To nie oznacza, że jest to argument, którego mogą użyć Ci tzw. błądzący we mgle przepisów lub systemów, które już przecież nie istnieją, a tylko Ci o jasnych i czystych intencjach, dla których dobro rodzin narodu, ale także całej planety jest ważne.

Wszyscy dochodzimy do wspólnej prawdy, która nie jest średnią ważoną, ale najszczerszą i najprawdziwszą z możliwych, którą można jedynie czuć z serca, by móc mówić o honorze, szacunku, godności i wartościach człowieka żywego. Bóg, Honor, Ojczyzna, Rodzina, pamiętając o tym, iż Bóg jest częścią nas samych, a słowa Prawa Naturalnego „nie pozwól krzywdzić siebie i innych”, jasno wskazują o tym na czym polega kierowanie się Honorem i Godnością, by mówić o Ojczyźnie i Rodzinie.

Paweł Karol Materka z Rodu Materka